Blog

Schematy – emocjonalne nawyki, nad którymi można pracować

Według Tary Bennett-Goleman, autorki „Alchemii emocji”, drogę do wewnętrznego spokoju, blokują przede wszystkim wzburzone emocje. Zaproponowała ona drogę do wyciszenia umysłu poprzez praktykę uważności oraz zgłębienie wiedzy na temat schematów emocjonalnych. Według autorki, „obie te metody – jedna starożytna, druga współczesna – kierują świadomość na emocjonalne nawyki, a jest to pierwszy krok prowadzący do uzdrowienia” (Bennett-Goleman, s. 23).

Schematy emocjonalne są wzorcami funkcjonowania, które obejmują czucie, myślenie i zachowanie. Mają swe źródło w dzieciństwie i zazwyczaj są utrwalane na kolejnych etapach rozwoju. Można je porównać do filtrów poprzez które postrzega się siebie, innych i świat. Uniemożliwiają elastyczne reagowanie i sprawiają, że widzimy siebie i świat w zdeformowany sposób. Poprzez bycie uważnym i posiadanie wiedzy o schematach emocjonalnych, można stopniowo uwalniać się od ich destrukcyjnego wpływu. Im więcej wiemy o sobie i o naszych nieprzystosowawczych wzorcach emocjonalnych (schematach), tym więcej mamy wpływu na swoje samopoczucie.

Uważność (mindfulness) jest „praktyką medytacyjną polegającą na świadomym obserwowaniu myśli, ciała i emocji. Ma na celu trenowanie uwagi po to, aby skupiać się na bieżącej chwili i umieć w niej pozostać” (Ziomecka, s. 21). Warto dodać, że istotnym elementem praktyki uważności jest nieocenianie chwili obecnej, a raczej przyglądanie się jej. Bennett-Goleman podkreśla, że praktyka uważności niesie ze sobą zdolność do niereagowania w automatyczny sposób oraz wzmacnia cierpliwą i akceptującą postawę.

Zanim jednak zaczniemy praktykować uważność i zgłębiać wiedzę o nieadaptacyjnych schematach emocjonalnych, warto nauczyć się akceptować siebie takimi, jakimi jesteśmy. Bennett- Goleman mówi o pokochaniu siebie i o „współczującej empatii”. Zachęcam, aby pracę nad sobą zacząć właśnie z tego miejsca. Dodam, że postawa „pokochania siebie” może być dla wielu z nas trudna, dlatego warto zacząć po prostu od życzliwości w stosunku do siebie.

Poniżej opisuję schematy emocjonalne, które opisała Bennett-Goleman, zaś w nawiasach jest podana nazwa tychże schematów według innych badaczy – Younga i Klosko (2012).

Opuszczenie (porzucenie i brak stabilności według Younga i Klosko, 2012)

Schemat opuszczenia wiąże się z lękiem przed utratą ważnych relacji, a perspektywa samotności wywołuje głęboki smutek. Nie chodzi tylko o śmierć czy odejście bliskich, ale również o ich nieobecność. Przykładem aktywacji tego schematu w dorosłości, może być sytuacja, kiedy partner jest chwilowo zdystansowany i skupiony na innych sprawach, a partnerka czuje się porzucona emocjonalnie i odtrącona. Schemat opuszczenia może się wiązać z poczuciem potrzeby „przewodnika życiowego”, który będzie stanowił oparcie. Może wiązać się też z poczuciem zależności od drugiej osoby, która ma obdarzać bezwarunkową miłością i troską (jak to jest w przypadku rodzica i dziecka). O ile u dziecka, „przylepność” i podążanie za rodzicem wydaje się być naturalne, to nie jest to zachowanie adaptacyjne w życiu dorosłym. Utrata / niedostępność ważnej osoby jest doświadczana, jak przysłowiowa „utrata gruntu pod nogami”.

Źródła tego schematu mogę się wiązać z:

  • biologiczną predyspozycją (niektóre niemowlęta od urodzenia potrzebują bliższego kontaktu z opiekunem),
  • utratą rodzica w dzieciństwie (nie tylko śmierć, ale również odejście, jak np. wyprowadzenie się z domu),
  • niestabilnością i nieprzewidywalnością emocjonalną opiekuna,
  • niedostępnością opiekuna (gdy np. pojawiło się rodzeństwo lub rodzice byli zajęci innymi sprawami),
  • nadopiekuńczością (gdy dziecko nie miało okazji doświadczyć własnej sprawczości).

Zdarza się, że osoby ze schematem opuszczenia poszukują partnerów, z którymi mogą odtwarzać wzorce emocjonalne z dzieciństwa i pociągają je osoby, „z którymi związek stanowi pewną mieszaninę wiary na coś trwałego i niepewności” (Young, Klosko, 2012, s. 83). Bycie w niestabilnej relacji może być wbrew pozorom komfortowe, bo dobrze znane. To co znane, często łączy się z poczuciem bezpieczeństwa.

Deprywacja emocjonalna (taka sama nazwa u Younga i Klosko, 2012)

Schemat deprywacji emocjonalnej wiąże się z brakiem:

  • troski (ciepło, uwaga, fizyczne przywiązanie),
  • opieki (zapewnienie siły, kierunku i nadzoru),
  • empatii (obecności kogoś, kto rozumie twój świat i uprawomocnia twoje uczucia) w okresie dzieciństwa.

Osoby z tym schematem często doświadczają uczucia, że nigdy nie zostaną zrozumiane czy wysłuchane. Young i Klosko porównują schemat deprywacji emocjonalnej do obrazu opuszczonego i zaniedbanego dziecka. Często, pozornie takim osobom nic nie brakowało. Miały one przysłowiowy dach nad głową i zapewnione inne potrzeby materialne. Aby uświadomić sobie, że czegoś zabrakło, potrzeba bardziej pogłębionej pracy terapeutycznej. Zdarza się, że osoby z tym schematem opiekują się innymi, by zrekompensować sobie własne niezaspokojone potrzeby emocjonalne, jednak trudno im mówić o własnych potrzebach. Mogą odczuwać lęk, że nawet gdyby ujawniły swoje potrzeby, to i tak nie zostaną one zaspokojone. Ważnym elementem tego schematu jest „uczucie stałego rozczarowania innymi ludźmi” i poczucie, że nie można polegać na innych (Young, Klosko, 2012, s. 119). Niewyrażone potrzeby mogą prowadzić do uczucia wrogości wobec innych. Osoby te są szczególnie wrażliwe na sytuacje, w których czują się niezauważane. Pod ich złością często kryje się poczucie samotności i smutek. Oczekują, że pod maską „dobrego samopoczucia”, ludzie będą odczytywać ich potrzeby.

Źródłem tego schematu są najczęściej:

  • niedostępni emocjonalnie opiekunowie,
  • niezaspokojone potrzeby w dzieciństwie (zwłaszcza emocjonalne),
  • brak odzwierciedlania przez opiekunów „wewnętrznego świata dziecka” i unieważnianie jego odczuć,
  • brak poczucia bezpieczeństwa i oparcia w opiekunie.

Schemat deprywacji emocjonalnej przeważnie aktywuje się w bliskich relacjach, do których należą między innymi relacje romantyczne. Osoby z tym schematem, często wchodzą w relacje na krótki czas lub unikają bliskości wchodząc w relacje z osobami, które są niedostępne emocjonalnie. Mają one również tendencję do niesygnalizowania swoich potrzeb i jednoczesnego poczucia urazy, gdy partner lub partnerka nie odczytali ich. Wówczas osoba ze schematem deprywacji ma poczucie krzywdy i wycofuje się. Nierzadko związki te kończą się pustką i emocjonalnym zubożeniem, co jest powtórką sytuacji z dzieciństwa.

Podporządkowanie (taka sama nazwa u Younga i Klosko, 2012)

Schemat podporządkowania wiąże się z przekonaniem, że należy zadowalać innych (rodziców, rodzeństwo, przyjaciół, współpracowników, a nawet nieznajomych). Wyjątkiem jest jednak osoba, która posiada schemat podporządkowania się – jej potrzeby nie są wystarczająco ważne dla niej samej. Ciągłe wychodzenie naprzeciw potrzebom innych jest wyczerpujące i pozbawione swobody. Osoby posiadające schemat podporządkowania często wybierają zawody, które mają na celu pomaganie innym (są często lojalne, posłuszne i mało wymagające). Nie potrafią wyrażać własnych potrzeb, co może obniżać ich poczucie własnej wartości. Tłumione potrzeby i brak wyraźnych granic osób „podporządkowujących się” mogą wywoływać u nich uczucie wrogości, które tłumią. Ich złość wyrażana jest nie wprost, np. poprzez obmawianie, spóźnianie się, odwlekanie spotkania itp. Osoby te często czują się winne, jeśli nie spełniają oczekiwań innych lub chcą wyrazić swoje potrzeby. Nie zawsze jest jednak tak, że osoby z tym schematem są bierne, zdarza się, że przyjmują rolę buntownika. Bunt w tym wypadku rekompensuje podporządkowywanie się z przeszłości.

Źródłem tego schematu, może być:

  • obciążenie odpowiedzialnością za dobrostan rodziców w dzieciństwie,
  • opiekowanie się rodzicami lub bliskimi w dzieciństwie,
  • konieczność podporządkowywania się w dzieciństwie, aby unikać kary lub odrzucenia,
  • brak akceptacji dziecka przez środowisko (zarówno przez opiekunów, jak i wśród rówieśników),
  • nadmierna kontrola rodzicielska,
  • obserwowanie samopoświęcających się rodziców.

Jak to bywa ze schematami, najbardziej atrakcyjne wydają się osoby, które aktywizują nasze schematy. Częstym wzorcem uległych i podporządkowanych osób, jest dobieranie sobie dominującego i agresywnego partnera, który mówi im, jak mają się czuć i co robić. Nierzadko, osoby ze schematem podporządkowania wybierają narcystycznych partnerów, którzy nie dbają o uczucia innych. Same osoby podporządkowane, dobrze się czują w relacjach, w których więcej dają. Z kolei osoby podporządkowane, które weszły w rolę buntownika, mogą wiązać się z osobami jeszcze bardziej podporządkowanymi, niż one same, aby mieć poczucie kontroli.

Nieufność (podejrzewanie nadużycia i skrzywdzenia według Younga i Klosko, 2012)

Schemat nieufności wiąże się z doświadczaniem podejrzliwości w relacjach. Osoby z tym schematem boją się skrzywdzenia i bycia wykorzystanymi. W związku z tym, muszą cały czas być czujne. Zdarza się, że same wolą skrzywdzić, zanim zostaną skrzywdzone. Osoby te często doświadczały w dzieciństwie przekraczania swoich granic (fizycznych, seksualnych czy psychicznych). Nierzadko były emocjonalnie porzucone, gdy np. jeden rodzic krzywdził, a drugi nie przeciwdziałał tej sytuacji. Jest to niezwykle trudna sytuacja kiedy sprawcami przemocy są osoby, które się kocha. Young i Klosko (2012) piszą, że dla dziecka nawet przemocowa więź z opiekunem jest lepsza niż żadna, gdyż dziecko jest zależne od swoich opiekunów – nie ma innej alternatywy. „Podstawowe poczucie bezpieczeństwa, które większość ludzi bierze za coś oczywistego, po prostu nie istnieje” (Young, Klosko, 2012, s. 99). Bycie nadużywanym rodzi poczucie bezwartościowości. Jedynym mechanizmem obronnym staje się odcinanie się od emocji, które jest w tej sytuacji adaptacyjne. Odcięcie się, czyli dysocjacja pomaga też utrzymywać normalne relacje ze sprawcą przemocy. Niestety osoby, które doświadczyły przemocy, nierzadko same później stosują przemoc. Zdarza się również, że osoby ze schematem nieufności, bezpośrednio nie doświadczyły przemocy, ale obserwowały na przykład, jak ich rodzice zachowywali się nieetycznie, albo byli przemocowi w stosunku do innych. Takie sytuacje budują w dziecku poczucie braku zaufania do świata.

Źródłem tego schematu mogą być:

  • przemoc w dzieciństwie (zarówno fizyczna, jak i psychiczna),
  • molestowanie seksualne w dzieciństwie,
  • zdradzanie zaufania dziecka przez opiekunów,
  • brak wspierających i bezpiecznych relacji,
  • obserwowanie braku zaufania opiekunów do świata kiedy było się dzieckiem.

Jeśli chodzi o relacje osób ze schematem nieufności, to jest duże ryzyko, że będą się one wiązać z osobami agresywnymi i przekraczającymi ich granice. Często partnerzy tych osób są bardzo podobni do ich opiekunów z dzieciństwa. Freud nazwał ten mechanizm „przymusem powtarzania” (Young, Klosko, 2012). Skrajne emocje w relacjach romantycznych, mogą być kojarzone przez te osoby, z uczuciami namiętności. Niestety osoby ze schematem nieufności mogą deprecjonować partnerów z bezpiecznym stylem przywiązania, gdyż mają one silne przekonanie, że nikomu nie można ufać.

Niezasługiwanie na miłość (niepełnowartościowość i wstyd według Younga i Klosko, 2012)

Osoby ze schematem niezasługiwania na miłość często doświadczają poczucia wstydu. Schemat ten opiera się na założeniu, że gdyby inni ludzi zobaczyli jaka jestem / jaki jestem naprawdę, to porzuciliby mnie. Poczucie to wywodzi się z braku bycia kochanym i szanowanym w dzieciństwie. Dzieci z tym schematem, były zazwyczaj surowo oceniane i krytykowane. Jako dorośli, mają wrażenie, że niektóre treści z ich życia należy ukrywać. Czują, że nie są warte miłości, doświadczają poczucia bezwartościowości i wstydu. Dochodzi nawet do tego, że osoby te, trafiając na terapię, poruszają zupełnie inne wątki, niż te, które są prawdziwą przyczyną ich samopoczucia. Towarzyszy im także wewnętrzny krytyk, który jest odzwierciedleniem głosu „krytycznego rodzica”. Niestety schemat ten jest zazwyczaj przekazywany przez rodzica, który również czuje się niepełnowartościowy. Działanie schematu polega wówczas na pogrążaniu dziecka, przez co rodzic czuje się lepiej. Dziecko staje się wówczas „kozłem ofiarnym”. W takiej sytuacji, „mały człowiek” czuje się odpowiedzialny za doznawaną krzywdę. Często, aby skompensować sobie niskie poczucie własnej wartości, chce być w jakiś dziedzinach najlepszy i ustawia sobie wysoko poprzeczkę. Zdarza się, że staje się osobą o narcystycznej fasadzie – jest roszczeniowy i skupiony na swoim wizerunku. Dąży do sławy i imponującej sytuacji materialnej. Niestety koszt takiego działania jest ogromny, bowiem pogrzebane zostaje „prawdziwe ja”. Powierzchowne, „fałszywe ja” pomaga przetrwać na co dzień, ale pod fasadą znajduje się poczucie bezwartościowości i niekochania.

Źródłem tego schematu są często:

  • krytyczni i każący opiekunowie,
  • poczucie niekochania i odrzucenia przez opiekunów,
  • przekraczanie granic przez bliskie osoby,
  • nadmierne ocenianie i porównywanie dzieci,
  • porzucenie przez rodziców (zarówno fizyczne jak i emocjonalne).

Relacje romantyczne osób z tym schematem, przeważnie wiążą się z unikaniem bliskości i autentyczności. Osoby te nie dopuszczają nikogo zbyt blisko, gdyż mogłoby to ujawnić ich „wrażliwe strony”. Zupełnie podświadomie, osoby te mogą poszukiwać osób, w których i tak się nie zakochają. Relacje te mogą mieć charakter masochistyczny, w którym osoba ze schematem niezasługiwania na miłość wybiera osoby, które ją krytykują i ranią. Niewrażliwi i krytykujący partnerzy paradoksalnie pomagają poczuć się bezpiecznie, gdyż odtwarzana jest sytuacja z dzieciństwa.

Wykluczenie (izolacja społeczna według Younga i Klosko, 2012)

Schemat wykluczenia opiera się między innymi na poczuciu osamotnienia i tym samym, braku poczucia przynależności. Często towarzyszy mu przekonanie, że jest się innym i nie pasuje się do żadnej grupy. Jak można się domyślić, poczuciu izolacji towarzyszy lęk. Narastające w człowieku napięcie może uniemożliwiać wchodzenie w relacje. Jak piszą Young i Klosko (2012, s. 137): „większość z nas chce przynależeć i odczuwa ból, krzywdę i samotność, kiedy tak nie jest”. Osoby osamotnione często doświadczają trudności ze snem, bólów głowy i są bardziej podatne na depresję. Young i Klosko (2012) podkreślają, że poczucie osamotnienia można też wynieść z domu rodzinnego. Bywa, że schemat izolacji jest częścią schematu „niepełnowartościowości i wstydu” (opisany wyżej). Poczucie bycia niekochanym promieniuje na relacje poza rodziną, może sprawiać, że boimy się bliskości z innymi. Warto zaznaczyć, że prawie każdy z nas ma czasem obawy, czy zostanie zaakceptowany. Niepewność ta jest naturalna i zazwyczaj przemija. U osób ze schematem wykluczenia, poczucie osamotnienia często sięga wczesnego dzieciństwa i trwa również w dorosłym życiu.

Źródłami schematu wykluczenia są najczęściej:

  • cechy osobowości lub temperamentu, które sprawiały, że w dzieciństwie trudno było integrować się z innymi dziećmi, jak również orientacja seksualna, która nie była akceptowana w środowisku,
  • poczucie bycia gorszym w dzieciństwie np. ze względu na posiadanie niestandardowych cech wyglądu i doświadczanie przez to dyskryminacji wśród rówieśników,
  • częste zmiany miejsca zamieszkania, co może uniemożliwiać zakorzenienie się i stworzenie głębszych relacji,
  • bycie „tłumionym” przez opiekunów i nierozwinięcie swojej „ekspresji”, co przekłada się na nieumiejętność wchodzenia w relacje,
  • rodzina izolowała się od innych np. ukrywając problem alkoholizmu w rodzinie czy chorobę psychiczną. Innym powodem może być inne pochodzenie etniczne, status materialny itp.

Zdarza się, że osoby ze schematem izolacji, pociągają przeciwieństwa, tzn. osoby z mocnym poczuciem przynależności. Wiążąc się z kimś takim można rekompensować swoje poczucie osamotnienia i doświadczyć poczucia przynależności. Innym wyborem osób ze schematem wykluczenia / izolacji, może okazać się osoba, która również posiada schemat wykluczenia. Relacja z taką osobą może wzmacniać ich poczucie wyjątkowości jako pary.

Podatność na zranienie (podatność na zagrożenie i zranienie według Younga i Klosko, 2012)

Podstawową emocją u osób z tym schematem jest lęk, któremu towarzyszy myślenie katastroficzne. Niestety, w parze z lękiem idzie przekonanie o własnej bezradności i lęk przed utratą kontroli. Young i Klosko (2012) wyróżnili cztery kategorie obaw, których doświadczają osoby z tym schematem:

  • zdrowie i choroba (obszar ten łączy się ze skłonnością do hipochondrii, nadmiarowego zamartwiania się o zdrowie i doszukiwania się symptomów różnych chorób),
  • niebezpieczeństwo (poczucie zagrożenia dotyczy zazwyczaj siebie samego, jak i bliskich; obawy o bezpieczeństwo są nieadekwatne do realnego niebezpieczeństwa),
  • ubóstwo (obawy z tej kategorii dotyczą głównie finansów; osoby z tego rodzaju obawami lub ich bliscy nierzadko doświadczyli braków w przeszłości),
  • utrata kontroli (obawy z tej kategorii dotyczą „katastrofy psychologicznej” lub załamania nerwowego; lęk ten dotyczy utraty kontroli nad własną psychiką lub ciałem; osoby z tego rodzaju obawami mogą się bać ataków paniki, a ich katastroficzne myślenie niestety nasila takie stany).

Częstym sposobem radzenia sobie z wyżej wymienionymi kategoriami obaw jest unikanie różnych sytuacji, które się z nimi wiążą. Prowadzi to do nasilenia lęków, a także ograbia daną osobą z radości doświadczania życia i wszelkich innych aktywności.

Źródłami schematu podatności na zranienie są przeważnie:

  • obserwacja pełnego lęku i obaw rodzica,
  • nadopiekuńczość rodziców, która uniemożliwiła wytworzenie się w dziecku poczucia zaradności; może się to łączyć ze schematem zależności i niekompetencji,
  • otoczenie w dzieciństwie nie dawało poczucia bezpieczeństwa (finansowego, fizycznego czy emocjonalnego); w tej sytuacji, schemat ten może łączyć się ze schematami deprywacji emocjonalnej i nieufności,
  • traumy w dzieciństwie, przez które dziecko doświadczyło swojej kruchości i bezradności,
  • utrata jednego z rodziców w traumatycznych okolicznościach.

Jeśli chodzi o relacje romantyczne, osoby ze schematem podatności na zranienie mogą mieć skłonność do szukania partnera czy partnerki, którzy się nimi zaopiekują. Szukają osoby, przy której poczują się bezpiecznie, co niestety prowadzi to do wzmacniania schematu podatności na zranienie.

Porażka (skazanie na niepowodzenia według Younga i Klosko, 2012)

Schemat ten wiąże się głównie z obszarem osiągnięć zawodowych. Osoby ze schematem porażki często porównują się z innymi, głównie na swoją niekorzyść. Towarzyszy im poczucie, że nie wykorzystują w pełni swojego potencjału. Niestety, mają one tendencję do unikania wszelkich możliwości zmiany swojego położenia lub odkładania działań na później, co powodowane jest lękiem. Warto dodać, że schemat ten mogą posiadać również osoby, które obiektywnie wiele osiągnęły, jednak mimo sukcesów, towarzyszy im poczucie niedoskonałości. Bliskie im jest także poczucie, że nie są wystarczająco dobre lub czują się oszustami w swoich dziedzinach.

Źródłami tego schematu są przeważnie:

  • krytyczni rodzice lub rodzice, którzy rywalizowali z dzieckiem,
  • jedno z rodziców osiągało duże sukcesy, co wykształciło w dziecku poczucie, że nie będzie w stanie dorównać rodzicowi,
  • skłonności perfekcjonistyczne w rodzinie pochodzenia,
  • doświadczanie trudności w nauce lub w innych obszarach w dzieciństwie (np. trudności w sporcie) i poddanie się w tym obszarze,
  • trudne warunki życiowe, jak np. pochodzenie z rodziny imigranckiej, ubóstwo i inne trudne warunki bytowe,
  • brak granic w przeszłości, co zaowocowało nieumiejętnością samodyscypliny, wytrwałości i systematyczności.

Osoby ze schematem porażki mogą mieć skłonność do kompensowania tego poczucia poprzez działanie na innych polach. W przypadku kobiet często może to być skupianie dużej uwagi na dbaniu o wygląd lub skupienie się na dawaniu innym. Mężczyźni mogą przodować w sporcie lub doskonale radzić sobie z uwodzeniem kobiet. W relacjach romantycznych, osoby z tym schematem mogą szukać partnera lub partnerki, którzy odnieśli sukces i „pławić się w ich chwale”.

Perfekcjonizm (bezwzględne standardy osobiste i hiperkrytycyzm według Younga i Klosko, 2012)

Można powiedzieć, że osią schematu perfekcjonizmu jest poczucie presji i potrzeba posiadania kontroli. Osobie o wysokich standardach osobistych trudno się zrelaksować i odpuścić. Bezwzględne standardy dotyczą wszystkich sfer życia (szkoła, praca, rodzina, dom, rozwój, wygląd, relacje itp.) i nierzadko wiążą się również z wysokimi oczekiwaniami względem innych. Osoby te często mają dużą potrzebę osiągnięć i statusu społecznego. Mają one trudność z zatrzymaniem się i cieszeniem się tym, co do tej pory udało im się osiągnąć. Paradoksalnie, im bardziej są wyczerpane, tym więcej chcą robić, by wyjść z poczucia niespełniania swoich oczekiwań. Jak można się domyślić, chęć „perfekcyjnego życia” jest często próbą radzenia sobie z trudnymi doświadczeniami, jak np. z poczuciem deprywacji emocjonalnej, poczuciem odrzucenia, byciem niewystarczającym i wieloma innymi, których wspólnym mianownikiem jest doświadczenie warunkowej miłości i akceptacji w przeszłości.

Źródłami tego schematu są przeważnie:

  • warunkowa miłość rodziców (dają dziecku wyrazy uznania tylko wtedy, kiedy coś osiąga),
  • rodzice sami posiadali wysokie standardy osobiste i dziecko chce ich naśladować,
  • potrzeba kompensacji niskiego poczucia własnej wartości, poczucia izolacji, porażki czy deprywacji emocjonalnej,
  • bycie zawstydzanym przez rodziców gdy nie spełniało się wysokich standardów.

W relacjach romantycznych, osoby te często szukają osób z podobnie wysoko ustawioną poprzeczką. Osoby z wysokimi standardami osobistymi bywają krytyczne i wymagające w stosunku do innych, jednocześnie uznając swoje standardy za optymalne. Bywa też, że mogą je pociągać osoby zrelaksowane i potrafiące odpuszczać, bo dzięki temu, mogą doświadczyć tego, czego nie miały.

Roszczeniowość (roszczenia i przekonanie o szczególnych uprawnieniach Younga i Klosko, 2012)

Osoby z tym schematem czują się zazwyczaj wyjątkowe. Lubią, kiedy sprawy układają się po ich myśli, a kiedy jest inaczej, mogą doświadczać złości. Trudno im odczuwać empatię w stosunku do innych, przez co nierzadko bywają agresywne, poniżają innych i bywają nieuprzejme. Mają trudność z akceptacją norm społecznych, czują, że są ponad ustalonymi zasadami i prawem. Przykładami zachowań osób ze schematem roszczeniowości, może być parkowanie w niedozwolonych miejscach, przekraczanie prędkości na drodze, niedbanie o potrzeby innych, przy jednoczesnym oczekiwaniu by inni spełniali ich potrzeby i przestrzegali ustalonych zasad. Osoby ze schematem roszczeniowości rzadko szukają pomocy psychologicznej, przeważnie robią to ich bliscy.

Źródłami tego schematu są przeważnie:

  • słabe ograniczenia rodziców, gdy osoby te były małe,
  • nadmierna pobłażliwość opiekunów,
  • roszczenia i poczucie posiadania specjalnych uprawnień mogą być kompensacją innych schematów, jak np. poczucia niepełnowartościowości i wstydu, izolacji społecznej czy deprywacji emocjonalnej.

Osoby ze schematem roszczeniowości przeważnie wiążą się z osobami, przez które są wspierane aniżeli kwestionowane. Partnerzy i partnerki takich osób często są od nich emocjonalnie zależni i są skłonni tolerować wiele nadużyć, rezygnując przy tym z własnych potrzeb.

Zależność i niekompetencja (schemat niewymieniony przez Bennett-Goleman, zaś wyróżniony przez Younga i Klosko, 2012)

Charakterystyczne dla tego schematu jest poczucie przytłoczenia dorosłością i radzeniem sobie z wyzwaniami codzienności. Young i Klosko (2012) porównują ten stan do obrazu małego dziecka, które płacze za mamą, gdyż czuje się bezradne bez jej wsparcia. Dorośli z tym schematem często mają trudność by zaufać swojemu własnemu osądowi i podejmować decyzje. Osoby takie mają potrzebę, by ktoś przy nich był, gdyż pozostawione same sobie, czują się przytłoczone. Ciemną stroną tego schematu może być tłumienie przez te osoby takich uczuć jak złość i lęk. Zależność od innych może dawać poczucie bezpieczeństwa, jednak podporządkowanie, które się z tym wiąże, może wywoływać złość, która może nie być świadomie przeżywana przez osobę ze schematem zależności. Z kolei lęk wiąże się przeważnie z trudnością do podejmowania ryzyka. Nierzadko osoby z tym schematem doświadczają agorafobii, która może być przejawem lęku przed światem. Nawet wydarzenia, które dla wielu są powodem do świętowania, mogą budzić w nich niepokój i obawy. Należy również wspomnieć o drugim „biegunie” tego schematu, jakim jest bycie nadmiarowo niezależnym. Taka postawa kompensuje uczucie zależności i niekompetencji. Osoby takie unikają proszenia o pomoc, nawet kiedy byłoby to uzasadnione.

Źródłem tego schematu są przeważnie:

  • nadopiekuńczy rodzice (sytuacja ta ma miejsce, gdy rodzice stworzą dziecku bezpieczną bazę, jednak nie umożliwiają dziecku zaryzykowania, by od tej bezpiecznej bazy mogło odstąpić),
  • niewystarczająco opiekuńczy rodzice (sytuacja ta ma miejsce, gdy rodzice w ogóle nie stworzą dziecku bezpiecznej bazy; jeśli nigdy nie można było poczuć wytchnienia w dziecięcej zależności, to później trudno rozwinąć poczucie autonomii, gdyż podświadomie można tęsknić za „beztroską zależnością”).

Jak można się domyślić, w relacjach romantycznych, osoby ze schematem zależności i niekompetencji szukają partnerów którzy wzmacniają ich poczucie zależności, przy których czują się zaopiekowane, często nie podejmując wyzwań dorosłości.

Na koniec warto podkreślić, że rzadko zdarza się by dana osoba posiadała tylko jeden schemat. Zazwyczaj łączą się one ze sobą albo mogą manifestować się tylko w jednej dziedzinie życia, jak np. w bliskich relacjach lub w pracy. Bennett-Goleman (2019) pisze, że bez względu na to, jakich schematów doświadczamy, dzięki byciu uważnym wobec siebie, można je rozpoznać po określonych wzorcach sytuacji (bodźców), a następnie wzorcach naszych reakcji (czyli myślach, uczuciach i zachowaniach). Warto powtórzyć, że według autorki, schematy są nawykami emocjonalnymi, często głęboko zakorzenionymi w naszych umysłach. Tak jak przy wypracowywaniu nowych nawyków, warto zacząć od życzliwości w stosunku do siebie, a następnie wytrwałości w pracy nad ich zmianą. Myślę, że pogłębiona samoświadomość i znajomość naszych schematów może dawać poczucie wolności, gdyż daje to przestrzeń na to by wybierać inne sposoby reagowania, a tym samym żyć w bardziej satysfakcjonujący i świadomy sposób. Psychoterapia może być bezpiecznym miejscem, gdzie można pracować nad swoimi nawykami emocjonalnymi, jednak książki, z których korzystałam przy pisaniu tego tekstu mogą stanowić istotne wsparcie i bogate źródło wiedzy na ten temat.

Ciekawi mnie, czy podczas czytania tekstu zidentyfikowałeś/aś u siebie niektóre schematy? A może pomyślałeś/aś o jakiś osobach, które znasz?

Źródła:

Bennett-Goleman, T. (2019). Alchemia emocji. Warszawa: Wydawnictwo Zielone Drzewo, Instytut Psychologii Zdrowia PTP.

Young, J., E., Klosko, J., S. (2012). Program zmiany sposobu życia. Warszawa: Wydawnictwo Zielone Drzewo, Instytut Psychologii Zdrowia PTP.

Ziomecka, Z. (2021). Wyspa spokoju. Jak mindfulness pomaga w trudnych sytuacjach. Warszawa: Wydawnictwo Krytyki Politycznej.

powrót

Kontakt

ul. Kłopot 4A lokal 16
01-066 Warszawa

Mapa dojazdu

Telefon: +48 600 490 139
E-mail: kulczycka.agnieszka@gmail.com

Spotkanie trwa 50 minut.
Wizyta w języku polskim: 250 zł
Wizyta w języku agnielskim: 300 zł

Agnieszka Kulczycka-Dopiera - ZnanyLekarz.pl
© 2024 Agnieszka Kulczycka-Dopiera. Wszystkie prawa zastrzeżone. Polityka cookies
Powered by boardwalk.pl